|
Waszyngton, po morderczej 5-godzinnej podrozy chinskim autobusem z zepsuta klimatyzacja i wlaczonym ogrzewaniem, ktorego ponoc nijak nie mozna wylaczyc, bo popsuje sie caly autobus (tak mowil tiny little chinski kierowca, a przynajmniej tyle zrozumielismy z jego angielszczyzny), przywital nas prawdziwie letnia pogoda - prazace slonce i 85 st. F.
Cale sobotnie popoludnie i wieczor spedzilismy na spacerze po centrum Waszyngtonu. Jest to miasto wielkosci Bydgoszczy (ok.500 tys. mieszkancow), czyli jak na amerykanskie warunki - malutkie. Jest tez zupelnie inne od Nowego Jorku. Ma mnostwo pieknie wypielegnowanych terenow zielonych, i duzo nowych i nowowczesnych budynkow, wszedzie widac nowe inwestycje. Zycie plynie tu duuuzo spokojniej niz w Nowym Jorku. O godz. 20 pozamykane sa wszystkie knajpy i knajpki poza Chinatown - to tu skupia sie wieczorne i nocne zycie Waszyngtonu. No i samych ludzi jest znacznie mniej, nie obijaja sie o siebie w tloku, nie biegna... Super. W centrum czysto (czego nie mozna powiedziec o Nowym Jorku), poza centrum jak wszedzie - nasmiecone na maxa. Gorzej niz w polskim lesie. No ale sprzatacze tez musza miec prace. Szkoda tylko, ze nie docieraja wszedzie - chyba jednak za malo jest takich etatow. Waszyngton to miasto ewidentnie murzynskie, pardon - afroamerykanskie. W autobusie do hostelu jestesmy zazwyczaj jedynymi bialymi! W centrum biali ludzie to glownie turysci. Tylko George tutejszy i bialy. Strzezony przez kilometry barierek, zastepy policjantow, hordy snajperow porozstawianych po okolicznych dachach. Prezydent swiata. Dzis (niedziela) przed Bialym Domem natknelismy sie na dwie manifestacje (myslelismy, ze moze jak u nas - z jednej strony "tolerancja", z drugiej - "wszechpolacy" ;)). Wieksza to zwolennicy legalnej imigracji i tylko takiej ("wzmocnienie granic", "stop nielegalnym zatrudnieniom"), a mniejsza to zwolennicy calkowitej amnestii ("zaden czlowiek nie jest nielegalny"). Niby manifestacje byly dwie, jednak hasla na transparentach tak podobne, ze zastanawialismy sie czy wszyscy byli pewni w ktorej maifestacji chcieli uczestniczyc i czy wiedzieli w ktorej uczestniczyli. |