|
Gdzie smierc zaglada w oczy |
|
|
|
|
05.05.2007. |
|
Kiedy wreszcie udalo nam sie oderwac od kasynowych uciech, wyruszylismy do doliny smierci (Death Valley National Park). Wiedzielismy tylko ze ma byc piekielnie goraco, sucho i troche strasznie.
Na kemping zajechalismy bardzo pozno i prawie po omacku rozbilismy namiot. Strasznie wialo. Rano naszym oczom ukazal sie widok niekonczacego sie pustynnego niczego. Jedyne drzewka na kempingu, niezbyt okazale i w niezbyt licznym przedstawicielstwie, dawno zarezerwowane zostaly przez tych, ktorzy przyjechali przed nami. Goraco. Ktora godzina? Przed siodma, a w namiocie skwar. Uciekamy! Zwiedzanie zaczelismy nad wyraz wczesnie, ale tylko to uroatowalo nas od niechybnej smierci z przegrzania.
Caly park to rzeczywiscie olbrzymia pustynna dolina, otoczona wysokimi gorami. Najwyzsza w okolicy to Telescope Peak - 11049 stop. Park oczywiscie w wiekszosci zwiedza sie samochodem, z malymi spacerkami (wieksze naprawde trudno byloby tu zniesc). Ale nawet samochod ledwo tu daje sobie rade z klimatyzacja i chlodzeniem silnika. No ale coz - trzeba jednak conieco zobaczyc. Na poczatek olbrzymie Diabelskie Pole Golfowe (Devils Golf Course) z ziemia tak przeorana susza i dodatkowo pokryta sola, ze tubylcy stwierdzili ze tylko diabel moglby tu grac w golfa.
Dalej wyruszylismy w dol, do Badwater, 85 metrow pod poziom morza. To najnizej polozone miejsce na zachodniej polkuli. Jest niesamowicie plaskie i cale pokryte sola. Badwater (zla woda) to maciupenkie slone bajorko (tworzy sie tylko po obfitych ulewach, nam udalo sie je zastac), do ktorego dawo temu po trudach podrozy dotarl strudzony wedrowiec na koniu. Ucieszyl sie ze wreszcie napoi zwierze i siebie, jednak kon nie chcial tej wody pic. Byla slona. Zla woda. Badwater.
Przejechalismy sie szlakiem artystow (Artists Drive) otoczona skalami we wszystkich kolorach teczy, zobaczylismy naturalny most (wydrazony przez wode w skale), zrobilismy zdjecie najpopularniejszego widoku w tym parku (Zabriskie Point), zobaczylismy prawdziwa piaskowa pustynie i uciekalismy ile sil w naszym autku, bo juz trudno bylo wytrzymac z goraca.
Podsumowujac - nazwa parku calkowicie oddaje klimat tej ksiezycowej okolicy. |
|
Zmieniony ( 16.05.2007. )
|