|
07.05.2007. |
|
Po aktywnym dniu w dwoch parkach narodowych postanowilismy zanocowac gdzies niedaleko nich w drodze do Yosemite National Park (To jeden z tzw. Wielkiej Trojki: Grand Canyon, Yellowstone i Yosemite).
Jak sie rozpedzilismy i powybrzydzalismy nad jednym z kempingow spotkanych po drodze, tak zajechalismy tradycyjnie juz poznym wieczorem do samego parku i tu rozlozylismy sie na polu namiotowym za pomoca znanej nam juz koperty.
Bylo zimno. Bardzo zimno. Bylismy wysoko, co tylko sprzyjalo zimnu. Ja szybko wynioslam sie do samochodu, Darek cala noc przespal w namiocie. Nawet mowil ze bylo cieplo. Ale rano juz sie troche trzasl.
Szybkie sniadanko i w droge po niekonczacych sie serpentynach, przez malownicze tunele w skalach. Yosemite to raj dla turystow pieszych, przyjezdzajacych tu na kilku- i kilkunastodniowe wyprawy z plecakiem, spiacych po drodze w namiotach dzieki wczesniej zdobytym pozwoleniom od sluzby parkowej i nie ogladajacych przez ten czas ani odrobiny cywilizacji poza ta, ktora sami tam przyniesli. Jest to rowniez mekka wspinaczy. Zdobycie glownej atrakcji parku - najwiekszego na swiecie granitowego monolitu El Capitan zajmuje 3-5 dni. A my, jak wiekszosc bardziej niedzielnych turystow zajechalismy do doliny (Yosemite Valley) zeby podziwiac te wszystkie cuda z dolu. Przepiekne, najwyzsze jakie w zyciu widzielismy wodospady Yosemitee Falls spadajace z smego szczytu ogromnych granitowych skal mielismy okazje obejrzec w pelnej krasie i poczuc na sobie mgielke rozpraszajacej sie wody spadajacej z hukiem na olbrzymie kamienie. Poznym latem ten olbrzym czesto calkowicie wysycha. Inny - nieco mniejszy ale rownie grzmiacy i chlapiacy wodospad Bridalvell Fall rowniez bardzo nam sie podobal. No i sam El Capitan oraz druga olbrzymia skala - Half Dome jakby rozlupana w polowie. Z dolu robia niesamowite wrazenie. Cala dolina zielona, kwitnaca, z kilometrami sciezek spacerowych i miejsc piknikowych wzdluz Merced River - glownej winowajczyni powstania tego kanionu. Kiedys przyjedziemy tu polazic. |
|
Zmieniony ( 18.05.2007. )
|